Na rozstanie z przyjacielem nigdy nie czas, nie miejsce, nie pora. Przychodzi nagle i niespodziewanie. Dobranoc koteczku, śnij dobrze.
Ponownie coś się skończyło. Kolejny cios. Tym razem się nie dam. Choć i tak tęsknię.
czwartek, 24 maja 2012
wtorek, 8 maja 2012
Wracam.
Wracam. Po długiej nieobecności wracam. Czas. To najlepsze lekarstwo. Goi rany, zostają tylko blizny. Wspomnienia. Wracam do nich dużo częsciej, niż mogłoby się to wydawać. To najcenniejsza rzecz jaka mi po Niej została, której już mi nikt nie zabierze. I nigdy nie mów nigdy. Miało byc później, kiedyś, nie teraz, za jakiś czas, a przyszło szybciej, bardzo szybko. Mała, czworonożna i kudłata istotka, niechciana wszędzie tam, gdzie się pojawiała, zagościła w naszym domu na stałe i nikt nie wyobraża sobie, że mogłoby jej nie być z nami. Widocznie tak miało być, los ma dla nas mnóstwo niespodzianek. Poza tym kilka zmian, pozytywnych zmian.
Subskrybuj:
Posty (Atom)