czwartek, 24 maja 2012

21.05.2012

Na rozstanie z przyjacielem nigdy nie czas, nie miejsce, nie pora. Przychodzi nagle i niespodziewanie. Dobranoc koteczku, śnij dobrze.
Ponownie coś się skończyło. Kolejny cios. Tym razem się nie dam. Choć i tak tęsknię.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Biedna! :*
kama