poniedziałek, 30 maja 2011

Warsztatowo.

W sobotę wybrałam się na warsztaty terenowe do Doliny Rospudy. Było wspaniale. Widoki piękne. Wspaniale jest zobaczyć wszystko własnymi oczami, znając to tylko w teorii. Wszystko wpadało w ucho i zostało w głowie. Słuchanie ludzi, którzy opowiadają z wielką pasją o tym co robią to czysta przyjemność. Do tego mnóstwo sympatycznych ludzi, dzięki którym wyprawa przez bagna nie była wcale taka straszna, było wesoło i ciekawie ;]  Zdjęć napstrykałam całe mnóstwo, ale pokażę Wam tylko troszkę :]
Bawiłam się świetnie, mnóstwo się dowiedziałam i teraz wiem, że wybrałam najlepszy dla siebie kierunek, cieszę się, że mogę się uczyć tego co mnie interesuje i sprawia mi przyjemność.




Polowałam na nią kilkanaście minut, zanim usadowiła się na dłużej niz sekundę :)


Bez kaloszy nie było mowy o jakiej kolwiek wyprawie



Rosiczka, udało się nam ją wyszukać, jest taka niepozorna, a tak wiele potrafi :)





Łany wełnianek wokół jeziora wyglądały niesamowicie i bardzo wiosennie:


Wyprawę zakończyliśmy ogniskiem, słuchając opowieści leśniczego i doktora do późnych godzin nocnych:

 
Mam nadzieję powtórzyć coś podobnego w niedalekiej przyszłości! Pozdrawiam!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

ojeje, ty też piszesz o tym z duża pasją :) ciesze sie. ale wiedziałam od początku, że to kierunek dla Ciebie. Chodzby po tej wycieczce na której az mnie ucho grzało słuchając twoich planów o pięknym jeepie i pracy leśniczego ;) a więc życzę powodzenia, wytrwałosci w zaliczaniu :)
Kama